Ubezpieczyciele Direct i ich „dziwne” pytania – czemu one służą

Niejeden kierowca przeliczał oferty ubezpieczeń w różnych towarzystwach directowych. Niejeden także zastanawiał się, skąd takie – wydawałoby się na pierwszy rzut oka – bezsensowne pytania? Po co pytają m.in. o ilość dzieci czy stan cywilny? Okazuje się, że ubezpieczyciele mają uzasadnione powody, a posiadacze pojazdów, na „dziwnych pytaniach” mogą nawet skorzystać…

Co towarzystwo, to inne pytanie

Young woman looking out of carWiększość informacji, na podstawie których oblicza się składkę, są wymagane w każdej firmie ubezpieczeniowej. Nikogo (albo prawie nikogo) nie dziwi, dlaczego towarzystwo pyta o datę urodzenia właściciela pojazdu, staż prawa jazdy czy zniżki z poprzedniej polisy. Tak było w Polsce od niemal zawsze, lecz w dobie wolnego rynku (przynajmniej na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych), „wysyp” poszczególnych towarzystw spowodował rewolucję wśród potrzebnych informacji – potrzebnych do wyliczenia składek. Dzięki temu w niektórych firmach ubezpieczeniowych można nabyć dodatkowe zniżki (nie tylko wynikające z tytułu bezkolizyjnej jazdy), np. za wykonywany zawód.

Dodatkowo (a nawet przede wszystkim) upusty nie są z reguły wliczane oficjalnie do zniżek, lecz faktycznie obniżają cenę polisy. Sztandarowym tego przykładem jest to, czy dzieci są przewożone pojazdem. Niektóre towarzystwa wychodzą z założenia, iż obecność maluchów na pokładzie samochodu powoduje większą ostrożność za kierownicą u ich rodziców. Podobnie jak stan cywilny – osoba wolna (np. młody kawaler), z reguły bywa mniej stateczna aniżeli osoba zamężna, ustatkowana. Dlatego to ta druga zapłaci za OC mniej. Skąd takie indywidualne uzupełnienia podczas naliczania składki za ubezpieczenie? Towarzystwa tłumaczą się statystykami, na podstawie których obliczają ryzyko ubezpieczeniowe.

Wolny rynek, wolny wybór

Oczywiście, jeżeli komuś nie podoba się taki styl pytań – dość osobistych – znajdzie ubezpieczenie w towarzystwie, w którym nie wymagają dodatkowych informacji. Niestety, zamyka się wówczas furtkę ku nieraz lepszym ofertom, zarówno pod względem cenowym, jak i zakresowym. Co prawda żaden ubezpieczyciel nie zdradza algorytmu, który przelicza składki, ale jest bardzo łatwy sposób na sprawdzenie, w jaki sposób dane informacje zmniejszają lub zwiększają cenę ofert.

Wystarczy policzyć składki na stronach poszczególnych towarzystw – albo szybciej – w porównywarkach wielu firm, np. w rankomat.pl ( http://rankomat.pl/ubezpieczenie-oc ), żeby przekonać się, czy któraś z firm directowych jest w stanie zaoferować tańszą polisę. Trzeba pamiętać, że nawet jeśli dane towarzystwo nie było atrakcyjne w roku poprzednim, nie musi tak być w obecnym. Konkurencja nigdy nie śpi, a niejednokrotnie oferty odnowieniowe są znacznie gorsze niż u „nowych” ubezpieczycieli. Nie ma idealnych towarzystw, lecz warto sprawdzić które jest najlepsze na chwilę obecną. I kto wie…, być może właśnie któreś z tzw. pytań osobistych zadecyduje, że oferta ubezpieczenia OC czy AC stanie się najkorzystniejsza.

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena: 0.0/10 (liczba ocen: 0)
VN:F [1.9.22_1171]
Ocena: 0 (Fajne: tak - 0, nie - 0)